Nie ma dnia, by patrioci polscy, nie budzili się co rano z nadzieją, że tuskowa ferajna wreszcie się obaliła. Z drugiej flanki, nibytopatrioci też się budzą i patrzą, czy to już koniec PISu. Fakt, że udało się Naród Polski podzielić przez „partie”, a najlepszym „sondażem”, były ostatnie wybory Prezydenta RP w 2025 r. Przy niezłej frekwencji ponad 67%, wygrał K. Nawrocki – 10,6 mln głosów do 10,2 mln dla R. Trzaskowskiego. To niewielka przewaga, ale dobitnie świadcząca o tym, jak udało się im nas podzielić! „Dogadana ferajna 13 grudnia”, nadal trzyma się mocno. Oto 30 kwietnia o 13:10 obalili wotum nieufności wobec dwóch „ministerek”w obecnym zarządzie Polską. „Ministra klimatu(!)” Hennig-Kloska, dostaje za 238 głosów a przeciw 213. Podobny wynik jest przy drugiej… min. zdrowia (może choroby systemu zdr) Sobierajskiej-Grendy; tu także za pozostawieniem było 238 posłów z Koalicji, a przeciw212. Za odwołaniem był PIS (oprócz z wiadomych przyczyn bez Ziobry i Romanowskiego). Były dwie Konfederacje, oprócz niegłosujących Mentzena i Fritza. Koło Razem Zandberga całe (4 osoby), i podzieleni z koła Demokracja (Kukiz +), a także M. Jakubiak. Czyli, dopóki mają większość sejmową (tu – 238 posłów), to włos im z głowy nie spadnie. Gwoli prawdy, jeden z „2050”, Romowicz Bartosz był za odwołaniem (wydmuszka 2050!).
Tylko… co ważniejsze – Polska, czy coraz szybsze staczanie się w…otchłań naszej Ojczyzny? Niestety, obecne rządy, to codziennie ponad MILIARD zadłużenia! Czy ktoś to rozumie? A my nadal… śpimy, b. często z ręką w nocniku. Takie małe Węgry, potrafią wyjść na manifestacje w ilości miliona, a my… grilujemy dalej. Czy przyjdzie – opamiętanie? Kiedy? Czy tuż przed następnej jesieni wyborami parlamentarnymi? A czemu nie szybciej??
Pisza Andrzej Leja w „Warszawskiej Gazecie”, nr 17; „No i co z tego?!”: „Koszmar absurdu i demolowania prawa pt. No i co z tego – staje się naszą codzienną rzeczywistością i utrwali się na dekady, jeśli nadal będziemy wszystko relatywizować i rezygnować z najważniejszych, tych najbardziej oczywistych i niezbędnych wartości, zrezygnujemy z dążenia do prawdy i z moralnych nakazów przekazanych w Dekalogu, i pozwolimy na relatywizm prawa. Wszak do tego prowadzi cyniczna polityka uprawiana przez Tuska i jego polityczną ferajnę. (…) Mimo tego to największe ugrupowanie ferajny budującej władzę na bladze wciąż cieszy się największym poparciem! Jak to możliwe? Zero w tym logiki i racjonalizmu, jeno jakaś szatańska metafizyka. Jakbyśmy w większości mówili sobie: No i co z tego, że cynicznie i ordynarnie kłamią (prawda przecież tylko w utopii), co z tego, że żyje się gorzej, co z tego, że brutalnie łamią prawo, ścigają chorego na raka człowieka, a chronią i milczą w sprawie pedofilii w swoim politycznym obozie?! Co z tego – zdają się mówić wyborcy. Zło generowane przez rządzących jakoby nie miało znaczenia, nadal miliony Polaków (?) chcą głosować na swych prześladowców. Pojąć tego nie sposób i musi być w tym coś więcej niż tylko syndrom sztokholmski. Chora lewacka ideologia zbiera jednak szatańskie żniwa. Wywrócili do góry nogami normalny świat, w zamian oferując dewiacje, zboczenia, parady ludzi przebranych za psy, świat bez Boga, hulaj dusza piekła nie ma, cyniczne kłamstwa w miejsce starań o prawdę, bo cóż to jest prawda. Ich blaga służy większemu „dobru”, ich dobru! Mamy więc finalnie świat bez wyższych wartości, przy sterach „Purpury” pełno durniów i chciwych ludzi, a na samym szczycie ich capo di tutti capi.
– Od czasów, kiedy rządzą, nie ma ranka, bym nie otwierał gazety z nadzieją, że znajdę w niej wiadomość o jakimś cudzie, że wreszcie upadli, przegrali z kretesem… i ja dziś podobnie widzę naszą sytuację. Nie ma poranka, bym nie budził się z nadzieją na rychły koniec tuskowej ferajny… chyba stąd ten lęk… Wciąż widzę ich „gęby” i obserwuję, jak demolują moją Ojczyznę i jak brutalnie, nieczysto i łamiąc prawo walczą z ludźmi, którym ufam i których szanuję…. Bo Polska jest najważniejsza!”
Rozum i sumienie. Co z tego, jeśli rozum rządzi w nas a sumienie jest – wykoślawione, chore, zatwardziałe!? Trzeba autentycznego wstrząsu sumień, by odnaleźć cel i sposób. Ten wstrząs nadejdzie w zapowiadanym Bożym Cudzie, jakim będzie tzw Ostrzeżenie. Czy będzie ono… przed następnymi wyborami?? Oby, bo wg ( nie wiadomo na ile są prawdziwe te „ichnie sondaże”) aktualnych danych – stracimy Ojczyznę! Ja jednak mam nadzieję, że skoro Maryja jest naszą Królową, a Jezus naszym Królem, to jakoś ten Polski Naród uratują. Będziemy tylko… kibicami – czy weźmiemy różańce w rękę??! Austriacy nad swoim wyzwoleniem z rąk sowietów, modlili się do 1955 roku! A my – wymodlimy WYZWOLENIE??
22 lata w Unii Europejskiej. Korzyść, czy strata? Odpowiedź jak zwykle nie jest jednoznaczna. Ci, którzy mają z tego profity i obfite synekury, a są krzykliwi i dopuszczani do mediów, będą wam robić … wodę z mózgu. Inni, obserwujący trendy europejskie ze swoją degrengoladą moralną i upadkiem wartości, odejścia od Bożych przykazań, widzą te złe rzeczy. Dlatego coraz więcej przebija się głosów za – polexitem. Poza UE też jest życie i może nawet lepsze, bo już bez dewiacji i upadku moralnego i prawa naturalnego.
CAŁY świat się śmieje z „mądrości” (inaczej) rządzących Unią. Gdzie kto słyszał, aby świadomie i perfidnie niszczyć swoje rolnictwo?? Sabotaż? Kto słyszał (w wolnym świecie), by – walczyć z dwutlenkiem węgla (CO2)? Wprowadzać kłody pod… rozwój jak „zielone, tęczowe łady? Zapraszać nachodźców żyjących na koszt całych społeczeństw! Zniszczyć polską konkurencję, vide – stocznie, kopalnie, cukrownie i setki innych?? A wprowadzać – z narodowych państw – jedno kołchozowe, pod protektoratem niemiaszków? Echhh, jest tego dużo. Mądremu dość!
Aleksander Szymczak
ps. JEZUS UKAŻE SIĘ WKRÓTCE WSZYSTKIM – ks. Adam Skwarczyński