Ilość kłamstwa w Polsce narasta, a to znak, że – wybory w tle. Wprawdzie, te ustawowe za ponad rok, ale to niewiele dla polityki. Nie wykluczone też, że mogą być szybciej, ale to zależy zwłaszcza od postawy Hołowni i partyjki -”2050”. Jeśli się przełamie, to odsunie Czarzastego od fotela marszałka i sam ponownie zasiądzie. PIS i Konfederacje poprą, bo liczy się każdy dzień stracony dla – budowania Polski. Na kłamstwie nigdy nic dobrego nie zbudowano. A od przejęcia (siłowego) polskiej TV, festiwal kłamstwa kwitnie. Wystarczy posłuchać gości zapraszanych po wiadomościach „19:30”. To, że to jedna opcja „13 grudnia”, to jeszcze makiawelizm w czystej postaci (biedny mec. R. Kalisz). Biedni dobrzy skądinąd aktorzy, np. D. Olbrychski, czy ostatnio A. Seweryn, naprawdę chyba celowo zostali ośmieszani pytaniami od wyszczekanych niby dziennikarek. Nie było pytań o – stan kultury, sztuki, filmu w Polsce, ale de facto o sprawy polityczne czy nawet politologiczne. Co taki A. Seweryn może powiedzieć o np. demokracji, oprócz wyświechtanych opinii w społeczeństwie? Porównuje JPII z… Geremkiem (sic!). Czemu nie pytają o sprawy zawodowe, teatru etc? Ano, chyba dlatego, by utwierdzić swój lewicowy elektorat, w tym ogłupiającym chaosie pojęciowym i obyczajowym. Oczywiście musi być obowiązkowo laudacja dla swego pryncypała i karmiciela – D. Tuska. Smutne to.
W Orędziach z 14 i 15 lipca 2019r, Bóg Ojciec mówi: „Powiedziałem wam słowa „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”. Te słowa zapamiętajcie i powtarzajcie je sobie w duchu za każdym razem, kiedy nachodzi was pokusa osądzania innych. Tylko Bóg może wiedzieć, jaka jest prawda, bo tylko Ja prawdziwie znam wszystkie okoliczności, które składają się na jakieś wydarzenie, i mogę wydać jego osąd…. Starajcie się pamiętać, że każde słowo, które wychodzi z waszych ust, będzie osądzone, czy przyniosło ono jakieś dobro. Sama czcza gadanina już nie jest miłą w oczach Boga. Powtarzacie bezmyślnie zasłyszane plotki, wydając sądy o osobach i to często osobach duchownych. Czy nie jest wam wiadome, że szczególnie o nich nie powinniście mówić źle? Tymczasem stało się to waszym ulubionym zajęciem a kiedy spotyka się dwóch pobożnych, strach pomyśleć, ile zła wyjdzie z waszych ust…. Ósme przykazanie zakazuje wam kłamać. Kłamstwo jest zawsze złe, bo Szatan jest jego ojcem, a wy nie chcecie mieć go za ojca. Wasze postępowanie musi więc zaprzeczać złu i być jednoznaczne. Powiedziałem wam, niech zawsze „Tak”, oznacza „Tak”, a wasze „Nie” oznacza „Nie”. Prawda ma również ojca. Ten, kto mówi prawdę, ma za sobą Ojca, który jest jego obrońcą. Zawsze trwajcie w prawdzie i nie bójcie się. Prawda jest wiecznym dobrem. Zawsze pochodzi od Boga. Mówcie więc prawdę zawsze i nie bójcie się mówić jasno i prosto… Jeśli nie jest dobrem wyjawienie prawdy, wówczas chrześcijaninowi pozostaje milczenie. (…) Nie samo więc tylko kłamstwo jest grzechem, ale każde pochopne otwieranie ust, które przynosi szkodę na honorze i godności innego człowieka. Starajcie się patrzeć na innych przez pryzmat miłości. Wtedy wasze działania przynoszą dobro, a słowa mają sens. Ósme przykazanie jest zwierciadłem duszy. Ukazuje bowiem, ile jest w człowieku miłości.” Kłamią tylko tchórze i ludzie leniwi.
Smutne to, że w toczącym się życiu politycznym, kłamstwo jest jakby siłą przewodnią całego działania politycznego. A kto mówi prawdę (no kilku w Sejmie jest takich), to narażają się na epitety typu – „ruska onuca”. Zresztą to całe zakłamane towarzystwo sejmowe, stworzyło sobie straszaka w postaci Putina i Moskwy. Kto niepoprawny politycznie, ten „służy Rosji”. Smutne to, bo spora część Polaków daje się tym nasiąkać.
Pisze red. Stanisław Srokowski, „WG” nr 17; „Towarzyszu Czarzasty, nie kłamcie!”, „Komuniści kłamali, kłamią i będą kłamać. Przytoczone stwierdzenie, jak powiada AI, „funkcjonuje w debacie publicznej jako opinia podsumowująca mechanizmy propagandowe stosowane przez reżimy komunistyczne oraz ich spadkobierców, wskazując na stałe używanie dezinformacji jako narzędzia władzy.” Odnoszę to stwierdzenie także do towarzysza Czarzastego, który kłamie jak z nut w sprawie zaprzysiężenia sędziów do TK. (…) Jasne jest jak słonce, że ślubowanie wobec prezydenta, oznacza dokładnie ślubowanie przed prezydentem, czyli w obecności prezydenta. Żadne manipulacje, kłamstwa, krętactwa, matactwa i dezinformacja nie zmienią tego faktu. Wszelkie inne ślubowania w tej sprawie – poza prezydentem – nie mają racji bytu, są kłamliwe, fałszywe i załgane…. „Etymologiczny słownik języka polskiego” PWN: „wobec” – „jeśli coś nastąpiło wobec jakichś osób, to te osoby były przy tym obecne”. Nie ma więc cienia wątpliwości. Ślubowanie należało złożyć wobec prezydenta.(…) Z powodu degeneracji współczesnego mu społeczeństwa, w tym rozkwicie kłamstwa, oszustw i cynizmu oskarżam towarzysza Czarzastego o to, że świadomie niszczy wrażliwość językową nowego pokolenia, że wypacza sens logiki. OSKARŻAM towarzysza Czarzastego, że uczy kłamstwa, obłudy i oszustwa moje wnuki i prawnuki. OSKARŻAM towarzysza Czarzastego, że demoralizuje polskie społeczeństwo. OSKARŻAM towarzysza Czarzastego, że doprowadza do degeneracji polski naród. Bowiem naród pragnie żyć w prawdzie, moralnym ładzie i pokoju, a towarzysz Czarzasty narzuca narodowi kłamstwo i chaos logiczny…. Dlatego zwracam się do odpowiedniej prokuratury z prośbą, by zajęła się niszczycielskim, przestępczym, destrukcyjnym i degeneracyjnym działaniem towarzysza Czarzastego i jemu podobnych, których, jak widać, nie brakuje. By obnażyła w świetle prawa kłamstwa, oszustwa i cynizm marszałka obecnego sejmu. Prawo bowiem powinno stać po stronie prawdy.”
Co racja to racja, ale… nie żyjemy w normalnym państwie prawa, tylko tak – jak go rozumie ta cała KOalicja strachu z „13 grudnia”! Jak mówią mądrzejsi – ich rząd, ich sąd, wliczając w to prokuratury. No ale burzyć się trzeba – widząc zło, bo milczy tylko tchórz.
Dzielą się i mnożą w PISie („Rozwój plus” Morawieckiego). A Aldona Zaorska tak to postrzega; „Był, jest i będzie sługą Brukseli”, str.7: „Toczy się wielka wojna o Polskę, Polskę suwerenną i katolicką. Zamiast jednoczyć siły wobec zagrożenia, Morawiecki rozbija PIS od środka. Znamy dokonania covidowego premiera i jego służalczość wobec Brukseli. Czy teraz ma być lepszą wersją Palikota i Petru? Może ma zastąpić zużytego politycznie Tuska? (…) Niech nikt nie będzie zdziwiony, jeśli były bliski współpracownik Tuska wybierze właśnie byłego szefa. Może nawet go zastąpi, jeśli Bruksela uzna, że polityczne zużycie Tuska jest nieodwracalne.”
I jeszcze kilka słów Andrzeja Lei z „WG” nr j/w: „Trudno dziś przewidzieć, jak daleko ten zły człowiek, otoczony głupcami i bliźniaczo podobnymi mu przytakiwaczami się posunie. „Ryży i mściwy” jak go określił doskonale go znający kumpel z lewej strony, towarzysz Kwaśniewski, demoluje nam Ojczyznę, a my jacyś tacy niemrawi!”
Właśnie w piątek, dokonano 51 tysięcy wejść na Bloga. Dzięki, że widzicie tu … jakieś dobro i prawdę. Przesyłajcie dalej, drukujcie, bo wielu nie ma dostępu do internetu (zwłaszcza starsi). Trochę też dziwi, że wchodzą na Blog nie głównie z Polski ale ze Stanów (wielokrotnie więcej) a także więcej z Hongkongu czy nawet Singapuru. Pozdrawiam czytelników na całym globie!
Dobro zwycięży, ale musimy nie być bierni!
Aleksander Szymczak