MOŻLIWY RZĄD TECHNICZNY

Kiedy Bóg ukarał krnąbrną i grzeszną ludzkość Potopem, zawarł z Noem przymierze. Ks. Rodzaju 9,1-3; „Po czym Bóg pobłogosławił Noego i jego synów, mówiąc do nich: > Bądźcie płodni i mnóżcie się, abyście zaludnili ziemię. Wszelkie zaś zwierzę na ziemi i wszelkie ptactwo powietrzne niechaj się was boi i lęka. Wszystkie bowiem zwierzątka naziemne i wszystkie ryby morskie zostały oddane wam we władanie. Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko.” A także 9, 7; „Wy zaś bądźcie płodni i mnóżcie się, zaludniajcie ziemię i miejcie władzę nad nią.

To tak gwoli jasności – skąd się wywodzimy, jaka jest nasza rola na tej ziemi i jakie obowiązki.

Bo jak tak spojrzeć na dzisiejszą klasę „zarządzającą” poszczególnymi narodami, wydaje się, że tylko oni są „panami i właścicielami tego świata”. Inną rzeczą jest to, że na nasze nieszczęście my ich sami wybieramy! Oni się nazwali – politykami. Zamiast wcielać w życie to, że są tylko… sługami narodu i zarządzać roztropnie, z troską i sprawiedliwie, często to jest platforma do swojego – urządzenia się. Potem cierpimy wszyscy, my pod dybami nieludzkich przepisów, a oni z obawy przed – zbuntowaniem się ludu. Koszty jak zawsze ponoszą ci co na dole. Nieważne więc co chce naród, bo musi być wcielana w życie ich – wizja „rozwoju”. Co więc dziś widzimy w Polsce?

Dokąd zmierza ta – ich obecna troska o naród, chyba większość zaczyna dostrzegać. Zmienić elity! Bo te wszystkie ich – zielone, tęczowe, mercosurowe itd. łady, spowodują bankructwo narodu. Jest szansa. Nawiasem, aby dotarło, ten rząd funduje nam – codziennie ponad miliard, tak miliard złotych zadłużenia. Czy nasze dzieci to zdołają spłacić, czy już wnuki??

„Gazeta Warszawska” w nr 1/26 podaje możliwe rozwiązanie: „Koalicja Ratowania Polski (KRP) pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego”. Piszą: Aldona Zaorska i Piotr Bachurski; „Rząd mniejszościowy Konfederacji z Polską 2050. Bez PIS-u, ale pod patronatem najpopularniejszego obecnie polityk w Polsce, prezydenta Karola Nawrockiego. Kto premierem, a kto ministrem? (…) Co trzeba zrobić, aby zakończyć rządy Tuska? Wystarczy złożyć wniosek o wotum nieufności. Zgodnie z Konstytucją może go wnieść minimum 46 osób. Od razu muszą oni wskazać nowego kandydata na premiera. W głosowaniu do uchwalenia wotum nieufności konieczne są głosy co najmniej 231 posłów. (…) Biorąc jednak pod uwagę tempo, w jakim ekipa Tuska dokonuje destrukcji Polski, czasu nie mamy. Trzeba działać już, bo za kilkanaście miesięcy będzie za późno. (…) Nadchodzi rząd mniejszościowy, czyli techniczny. Tutaj pojawia się możliwość zawarcia rządowej koalicji Konfederacji K. Bosaka i S. Mentzena z Polską 2050 S. Hołowni i stworzenia rządu mniejszościowego bez PIS, Brauna Kosiniaka-Kamysza, ale przy zdecydowanym sejmowym poparciu partii J. Kaczyńskiego i Wolnych Republikanów. Łącznie będzie to 239 posłów. To wystarczy, by przegłosować wotum nieufności wobec rządu Tuska i odesłać go do opozycji. Dlaczego powinien powstać rząd bez PIS-u? Konfederacji i Polska 2050 nie zgodzą się na koalicję rządową z PIS, bo wiedzą, jak takie koalicje się kończą. Wystarczy przypomnieć co się stało z Samoobroną i LPR…. W obecnej sytuacji PIS, szykanowany przez Tuska i Żurka, zagłosuje za każdym wnioskiem, aby tylko odsunąć od władzy antypolski rząd jak najszybciej. (…) Czas na nową Europę… mamy jednego wspólnego wroga, który już się u nas zadomowił. Jest nim lewacka polityka Unii Europejskiej, polityka niszczenia rodzin, państw narodowych, rolnictwa i gospodarki.”

Rozumowanie poprawne i logiczne, tylko… Nie uwzględnia tego, co siedzi w każdym pośle, w jego dążeniach, oczekiwaniach i ogólnie… kto mu płaci. A skoro wielu z nich (mówię o prawicy, bo lewica i tak jest umaczana po szyję), jest umotana w różne przekręty, „afery podkarpackie” i inne „kilometrówki”, to trudno oczekiwać, choć… możliwe. Na dziś Konfederacja i Polska 2050 to 47 posłów. Czyli można wystąpić z wnioskiem o wotum nieufności. Posłów PIS jest 188, co daje w sumie 235, czyli konieczna większość. Zandberg, Republikanie i Braun z pewnością poprze taki rząd mniejszościowy, więc… na co czekają? Jeszcze od Hołowni nie wyłonili swego przywódcy (jakieś machlojki?). Zobaczymy, czy ten nowy, poczuje się do – ratowania Polski od obecnego nierządu!

Dobre rozwiązanie dla tych, co zostali politykami – dla Polski i jej rozwoju. Skoro i ten pomysł (bardzo realny do zrobienia) nie wypali, to znaczy, że mamy politykierów dbających tylko o swój interes (no i oczywiście swoich zagranicznych mocodawców!). Trochę refleksji padło na w/w temat w nowym nr 2 „WG”; pisze Marcin Hałaś: „ Czasami czegoś, co w teorii zostało pięknie obmyślone i powinno działać w praktyce – nie sposób wdrożyć w życie. Niestety, tak chyba będzie z bardzo dobrze wykoncypowaną ideą wspólnego mniejszościowego rządu Konfederacji i Polski 2050. Polska realna polityka jest jednak zbyt kaprawa, żeby taki pociągający pomysł przestawiony na łamach „Warszawskiej Gazety” zrealizować. Przeszkoda pierwsza to fakt, że na taki wariant poszłaby tylko część – zapewne mniejsza – posłów Polski 2050. Myślę, że u Hołowni jest zbyt mało ludzi odważnych intelektualnie, odważnych w działaniu i takich, którym naprawdę zależy na dobru Polski. Po pierwsze w klubie poselskim Polski 2050 znajdują się politycy, którzy zapewne zostali do tworzenia/wsparcia projektu Hołownia po prostu oddelegowani. Na przykład Joanna Mucha – wcześniej trzykrotnie wybierana do Sejmu z list PO i raz z listy KO, swego czasu aspirująca nawet do funkcji przewodniczącej Platformy Obywatelskiej. Albo Paweł Zalewski, który z PIS przeszedł do PO. Tacy ludzie nigdy nie pójdą na koalicję z ugrupowaniem Bosaka i Mentzena. Poza tym w klubie Hołowni zapewne jest grupa posłów, na których Tusk ma jakieś haki (często są to proste haki ekonomiczne, na przykład zatrudnienie kogoś z bliskich) lub po najzwyczajniej zostali zindoktrynowani przez obóz „koalicji 13 grudnia”. Ergo: w klubie Polski 2050 znalazłaby się co najwyżej garstka odważnych, niezastraszonych i niezindoktrynowanych posłów, którzy gotowi byliby postawić się Tuskowi i zawrzeć koalicję z Konfederacją. To może być za mało. Jest jednak kwestia ważniejsza: nawet gdyby ta garść sprawiedliwych gotowa była i zdeterminowana do działania, to mniejszościowa koalicja Konfederacji i Polski 2050 nie powstanie z innych przyczyn: nie poprze jej PIS. Po pierwsze dlatego, że w PIS-ie myślenie propartyjne stoi przed myśleniem propolskim. Po drugie – większość elit PIS-u po prostu nienawidzi Konfederacji. Zarówno z obawy – Konfederacja jest ich konkurencją „bardziej sexi” dla młodego elektoratu, jak i ze względów ideologicznych: PIS-owcy uwierzyli we własną propagandę, że Konfederacja to partia prorosyjska. Uwierzyli również we własną propagandę, wg której w 2027r. PIS wygra wybory, zbierze 40%. głosów i znów będzie mogło rządzić samodzielnie. Dlatego Kaczyński i jego otoczenie nie zgodzą się na ratowanie Polski poprzez odsunięcie Tuska i mniejszościowy rząd Konfederacja – Hołownia, nawet z udziałem niektórych polityków PIS.”

Czyli widzimy, nie chodzi o – ratowanie Polski, ale o własne interesy. Wszystkich won – to naczelne hasło W. Cejrowskiego jest wciąż aktualne!

W kontrze do takiego „politycznego myślenia” pisze Aldona Zaorska (nr j/w): „Rok 2026 – rokiem Brauna i nowej koalicji”; „W 2026r. To G. Braun będzie politycznym wrogiem numer 1. Nie Jarosław Kaczyński, tracący kontrolę nad PIS.” Wtóruje jej Mirosław Kokoszkiewicz: „Nie bójmy się słowa POLEXIT”; „Wg najnowszego badania pracowni United Surveys by IBRIS, przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski, 24,7% ankietowanych opowiedziało się za rozpoczęciem przez Polskę procedury wyjścia z Unii Europejskiej.”

Jeszcze jeden głos rozsądku z „WG”; „To trzeba najmłodszym wyborcom, którzy każdego kolejnego roku zyskują prawo do udziału w wyborach – wciąż i wciąż tłumaczyć/przypominać. Złe i cyniczne decyzje podjęte w 1989r. Przez ówczesne elity solidaruchowo-komunistyczno-esbeckie w kwestii rozmycia lustracji i całkowitej rezygnacji z dekomunizacji Polski (wódka w Magdalence i tzw. okrągły stół – brawo p. Prezydencie za odesłanie symbolu niecnej ugody do muzeum) – doprowadziły przez minione dekady do politycznej degrengolady i zatarcia granic między dobrem a złem, prawdą i fałszem.”

Kończąc, logicznie rozumując, skoro ¼ Polaków już jest za Polexitem, to głoszący Polexit G. Braun, powinien mieć coś około tego. Widziałem już „sondaż” – G. Braun KKP 27%, Konfederacja – 22%, KO – 17%, PIS – 6% Nie dawajmy się, Bóg nad tym wszystkim czuwa, a że się nie spieszy…

Aleksander Szymczak

ps. Nauczycielka wrzuciła krzyż do kosza

Jerzy Owsiak: Bohater czy Oszust – Analiza

i

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.