TRZEBA ABY KRÓLOWAŁ

Może przy rodzinnym stole świątecznym, zamiast prowadzić odwieczne jałowe dysputy na temat – co było pierwsze jajko czy kura, warto pochylić się nad ważnymi sprawami. W czasie gdy deprecjonuje się coraz bardziej Święto Zmartwychwstania Pańskiego, gdy w to miejsce narzuca się nam „święto jajeczka, kurczaczka czy zajączka”, „święto wiosny”, podważa się istotę wiary, my dostrzegajmy rzeczy najważniejsze. Obecnie, najpilniejszym zadaniem dla naszego Narodu, jest dokonanie Intronizacji Chrystusa na Króla Polski!

Służebnica Boża Rozalia Celakówna żyła w latach 1901 – 1944. 15 sierpnia 1924r. Rozalia całkowicie oddała się Bogu poprzez złożenie ślubu dozgonnej, doskonałej czystości. Począwszy od 1930 roku pan Jezus zaczyna domagać się poprzez Nią od Polski, uznania Go za swego Króla. Pouczał, że jest to sprawa ogromnej wagi. O Jego woli, poprzez Jej kierownika duchowego o. Kazimierza Dobrzyckiego, był powiadomiony prymas Kard. August Hlond. Od września 1937r. Rozalia otrzymuje szereg proroczych wizji których sens brzmi: „Jeśli Polska chce ocalić siebie, musi uznać Jezusa swym Królem w całym tego słowa znaczeniu poprzez Akt Intronizacji. Ma być on dokonany przez cały Naród, a w szczególności przez władze państwowe i kościelne, które w imieniu Narodu mają wspólnie dokonać w sposób uroczysty tego Aktu. Za przykładem Polski pójdą inne narody i także one dokonają Aktu Intronizacji Jezusa na swego Króla. Wszystkie narody, które nie uznają Jezusa swym Królem – zginą!”, T. Drapińska, M. Majewski „ Światło dla Polski” str. 8.

Na kilka miesięcy przed II wojną światową, siostra Celakówna otrzymuje wizję strasznej wojny. Wraz z wizją była zapowiedź, że jeśli Polska dokona Intronizacji, do wojny nie dojdzie…! Do wybuchu wojny, Jezus starał się skłonić wolną wolę odpowiedzialnych za Naród, by Go uznali Królem Polski.

Rozalia Celakówna pisała: „Najwięcej zawiniły przed Bogiem władze i ich zły przykład, lecz to mało tak powiedzieć, ich zwierzęce życie sprowadziło na cały kraj i Naród tak straszne nieszczęście. Dlaczego nasz Episkopat tak tolerował te rzeczy? Dlaczego nasi biskupi i kapłani milczeli?” W innej wizji widziała obrazy III WŚ. Tak pisała: (mówi do Niej mąż pełen powagi i majestatu) „Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle Pan Bóg straszną karę. Sprawiedliwość Boża nie może znieść dłużej tych występków. OSTOJĄ SIĘ TYLKO TE PAŃSTWA, W KTÓRYCH BĘDZIE CHRYSTUS KRÓLOWAŁ. Jeśli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację. Tu i jedynie tu jest ratunek! (…) Intronizacja w Polsce musi być przeprowadzona.” Po wojnie było wprawdzie zawierzenie Narodu – Sercu Jezusowemu, ale Aktu Intronizacji nie. Polska dostała się pod pręgierz komunistów, a potem pod but liberałów ze swym relatywizmem moralnym. Już prawie 80 lat czekamy na Jezusa Króla Polski! Wiele już prosty i wierzący lud polski zrobił, by do Intronizacji doszło. Odbyło się już ok 10 Marszy dla Króla, odbywają się Kongresy Intronizacyjne. W 2010 roku na Grunwaldzie, odbyła się Intronizacja Chrystusa przez Owce, czyli lud rozumiejący powagę Aktu.

Już od ponad 6 lat, w każdą pierwszą sobotę miesiąca, idą nocne pielgrzymki pokutne do Wykrotu z główną intencją o Intronizację. Ludzi jakby coraz więcej i to z całej Polski, a prym nadają Rycerze Chrystusa Króla. Dziwne, bo za swoje poświęcenie, na porannej niedzielnej mszy w Ostrołęce, są „biczowani”, wyszydzani i epatowani rzekomymi – „zagrożeniami duchowymi”! Bóg poprzez swoich wybranych, wciąż upomina się o Intronizację. Czyżby nasi przodkowie byli od nas mądrzejsi, dokonując Koronacji Matki Bożej na Królową Polski (1656r.)? To spowodowało, że po „potopie szwedzkim”, trzech rozbiorach, czwartego w czasie IIWŚ, komunizmu i liberalizmu – Polska istnieje. Jednak, czy będziemy istnieć po III WŚ – bez Intronizacji?

Ostatnio Bóg posłużył się wizjonerem – „Adam Człowiek”. Otrzymywał on orędzia w latach 1990 – 2014. Bóg wysyłał przeważnie Anioła Polski (każdy naród ma swego Anioła), by ten przekazywał wolę Bożą. I tak w książce „Anioł Polski, Orędzia dla Polski i Polaków (2009 – 2014)”, czytamy: „Bóg pragnie uczynić Was światłem pośród ciemności, które ogarnęły Europę. To światło – to nie potęga tego świata, lecz moc ducha wiary i świadectwa” str. 86.

12 grudnia 2011 Anioł Polski: „Bądźcie czujni i roztropni. Uczynić Chrystusa swoim Królem nie oznacza zapewnić sobie władzę i dostatek, lecz żyć wg Jego praw i zasad. Zrozumcie, że oddanie Polski Chrystusowi, jest aktem wiary Narodu i nie może służyć żadnej ideologii” str. 85.

12 stycznia 2012: „Przez Polskę przejdzie jednak oczyszczający ogień, podobny do tego, który Bóg posłał w odpowiedzi na modlitwę Eliasza, by pokonać wrogów prawdziwego Boga”.

12 lutego 2012: „Wasza Królowa wybrała sobie Jasną Górę, abyście przed Jej Matczynym Tronem uznali Królewskie panowanie Jej Syna”.

12 maja 2014: „Im bardziej zwlekacie z oddaniem waszego Narodu pod Królewskie panowanie Chrystusa-Króla, tym większą moc i zuchwałość okazuje szatan w waszej Ojczyźnie”. Str.161

Dojrzewamy jako Naród do Intronizacji, ale też dojrzewa Episkopat. Po ogromnych wcześniejszych wątpliwościach, teraz na 370 zebraniu KEP (6 października 2015) pasterze Kościoła Katolickiego w Polsce piszą: „Połączymy intencje Ojca Świętego z ogólnopolskim aktem przyjęcia Królowania Chrystusa i poddania się pod Jego Boską władzę. Uczynimy to w podkrakowskich Łagiewnikach 16 listopada 2016r.” W całym liście nie ma słowa – Intronizacja, więc czy to…. „poddanie się” – jest tożsame? Matka Boża chce tego Aktu na Jasnej Górze. Na Jasnej Górze jest także piękny obraz Chrystusa Króla, jako dar z Chicago (na razie ukryty przez zakonników).

Wielce zatroskana o Swoje Królestwo jest Matka Boża. Z wielkim smutkiem spogląda na naszą obojętność i opieszałość. 3 maja 2013r. mówi poprzez „Adama Człowieka”: „Pamiętajcie, To jest dla Waszej Ojczyzny czas decydujący. Uznanie królewskiego panowania Mojego Boskiego Syna w waszym narodzie ma być odpowiedzią dana Bogu, wypełnieniem woli Bożej, a nie realizowaniem jakichś ludzkich ambicji…”

Wydarzenia geopolityczne tak przyspieszyły, że… po co tak długo czekać? Czy zdążymy – przed zawieruchą? Wątpliwości jest dużo, czas nagli a niewiele się robi, by Polaków przygotować do tego najważniejszego dla Narodu Aktu!

Aleksander Szymczak

ps. opublikowano m.in. : grajewo24.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.