ATAKUJĄ PREZYDENTA

Nasi umiłowani przywódcy już nie wiedzą jak nam… życie umilić. Coraz to większe liczby na licznikach stacji CPN (z okresowymi łaskawymi obniżkami), coraz to większe zadłużenie – już ok 1,5 mld dziennie!! To może nowe… obietnice? Będziemy potęgą w kosmosie. Czemu nie, wszak odkąd zaczęli „rządzić” tym biednym krajem, kosmicznie rosną opłaty, podatki, haracze. Hasła – rozliczenia złodziei idą już w…lata nie w miesiące (gonić zajączka..!). Jak się zabrali za Telewizję, by ją zlikwidować, to już trwa lata. Strach pomyśleć co dalej będzie z CPK. Ciągle muszą wymyślać nowe tematy (zastępcze), by jakoś dać znać tubylcom – że jesteśmy. Teraz przyszła kolej na Prezydenta, no i na Grzegorza Brauna.

Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że będzie stał na straży naszych polskich spraw. No i wetuje co potrzeba. A oni robią z tego wetomat prezydencki. Jak jest rzeczywiście?

Pisze Aldona Zaorska, „Warszawska Gazeta”, nr 35; „Rządowi cwaniacy testują prezydenta”: „Jakim trzeba być politycznym małym robakiem, żeby dla politycznej walki ryzykować zdrowiem społeczeństwa, a to właśnie robi rząd Tuska z pomocą lobbystów. Po reakcji na zawetowanie przez prezydenta ustawy, możemy z łatwością policzyć, ilu mamy w Polsce medialno-politycznych idiotów, zwanych dla niepoznaki autorytetami. (…) Karol Nawrocki w ciągu ostatniego roku podpisał 264 ustawy, a zawetował zaledwie 41. Do Sejmu złożył 22 projekty własnych ustaw, które czerwony marszałek Czarzasty wpakował do zamrażarki, a teraz Tusk pisze na ich podstawie własne projekty i ogłasza się zbawcą narodu. (…) Mechanizm działania Tuska. Posła Marcina Józefaciuka można posądzić o wszystko, oprócz dwóch rzeczy – sympatii do Kościoła Katolickiego i do Karola Nawrockiego. Jednak przyznać trzeba, że od kiedy „wziął rozwód” z Koalicją Obywatelską, stać go niekiedy na szczerość. W wywiadzie dla „Wprost” zdradził mechanizm działania ugrupowania Tuska. „- Niektóre ustawy, które idą do prezydenta specjalnie mają ukryte różne rzeczy, różne wrzutki (…), żeby pan prezydent musiał je wetować, żeby następnie można było grzać politycznie dyskusję, że prezydent zawetował i jest przeciwko na przykład kobietom, zamiast najpierw stworzyć ustawę, która jest ustawą minimalną i ewentualnie ją zmieniać… Coraz więcej ustaw tak wygląda. Popatrzmy na rzecznika praw ucznia. Sama ta ustawa nie była aż tak mocno zła, ale jednak wprowadzała dużą dysproporcję pomiędzy ciałami szkoły, różnymi organami szkoły, więc trzeba było ją zawetować.”

„Z archiwum X” nr j/w: Zygfryd Czaban: „ Zaczyna się bardzo sowicie finansowana zza granicy i oparta na kłamstwach kampania polityczna wymierzona w Prezydenta. Miliony poszły na podświetlane banery w centrach miast i wielkie bilbordy. To oczywiście nic w porównaniu do nadchodzącej szybkimi krokami kampanii wyborczej do sejmu. Rządy wrogich Polsce państw zabudżetowały na przyszły rok ogromne kwoty na propagandę wymierzoną w polskiego wyborcę.” Oczywiście w polskiego, bo ta inna nacja wie co i jak głosować (i po co).

Mają „zarządzający Polską” inny cierń. Nie wiedzą co mają zrobić z jedynym niezłomnym unijnym posłem G. Braunem. Wiadomo – prześladowana cnota …. rośnie. Mogą przegiąć i wtedy sami sobie stworzą „politycznego męczennika”, który może porwać dużą cześć wyborców (zwykle ludzie są z… prześladowanymi).

Z „Warszawskiej Gazety” nr 40, wywiad Samueli Torkowskiej z głównym obrońcą G. Brauna, mec. Krzysztofem Łopatowskim; „ Jak Pan ocenia powagę stawianych europosłowi Braunowi zarzutów? Są to zarzuty w mojej ocenie niewielkiego kalibru. Również zagrożenie ustawowe jest podobnego kalibru, podobnej ciężkości. (…) śmieszne, jak zniszczenie owej choinki w Sądzie Okręgowym w Krakowie, gdzie toczymy dywagacje na temat wartości bombek i choinki oraz tego, kto faktycznie w tej sprawie jest pokrzywdzonym. Wybuchają nieraz salwy śmiechu na widowni, która doskonale wyczuwa i w odpowiednim momencie reaguje na absurdy tego procesu. (…) Natomiast ta sprawa ma drugie dno. Jest to sprawa niezwykle ważna dla systemu, a mianowicie skazanie Brauna. Oni poczytują to jako cel do zrealizowania, ponieważ Braun uosabia wszystko, z czym oni się nie zgadzają, co chcą zwalczyć, co chcą zniszczyć. Braun im się jawi jako wróg publiczny nr 1, a wroga nr 1 trzeba umieścić w więzieniu. To jest, jakby tu powiedzieć, cel tego systemu. Tylko jak zawsze kij ma dwa końce i może dojść do takiej sytuacji, że sobie system wykreuje bohatera. Bohatera takiego, który będzie przysłowiowym męczennikiem i będzie pociągał za sobą masy. To może być początek końca tego systemu. Oby tak było.(…) Zgaszenie świec chanukowych. Otóż obrona od początku kładła nacisk na to, że jest to święto historyczne. W sytuacji, kiedy przyjmiemy, że jest to święto historyczne, nie mamy znamion przestępstwa i jej konsekwencją jest wyrok uniewinniający. Natomiast jeśli przyjmiemy, że jest to święto religijne, jak chce rzecznik oskarżenia, mamy do czynienia ze znieważeniem uroczystości religijnej, a to wypełnia znamiona przestępstwa. O to toczy się bój.(…) Odnośnie do kary, stopień społecznej szkodliwości tychże czynów jest minimalny. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że znikomy. Natomiast w rzeczywistości system próbuje mu nadać ogromne znaczenie i gdybyśmy przyjęli tego rodzaju narrację, to można by było teoretycznie wsadzić Brauna do więzienia… Jesteśmy przygotowani na tego rodzaju wariant i powiem tak: system niewiele może tutaj zrobić. Może być tak, że sobie strzelili w stopę. Mogą sobie strzelić w obie stopy nawet tak, że może to spowodować, że będziemy mieli bohatera narodowego, że będziemy mieli męczennika. Słupki poparcia idą ciągle do góry, bo ludzie zaczynają dostrzegać, jak w Polsce żyje się coraz gorzej. Jest ten twardy elektorat tuskowy rzędu 31 proc., ale większość Polaków patrzy już na to inaczej, dostrzega, ogromne problemy kraju, w szczególności zadłużenie i uzależnienia od obcych. To doskonale punktuje G. Braun. Wsadzenie lidera takiej partii do wiezienia dogłębnie wstrząśnie społeczeństwem i na pewno przysporzy G. Braunowi zwolenników, a nie przeciwników.”

Tak, im zależy by z Polski zrobić kraj taniej siły roboczej, bez swojej tożsamości i podmiotowości. Jednak zniewolenie może przyjść wówczas, gdy – zagłosujemy jak będzie nam kazać ichnia „telawizja” i inne przekaziory. Musimy się kierować swoim rozumem i – może już resztką, ale polskim instynktem samozachowawczym. Polska została nam dana i… zadana. To nasza Matka, więc dbajmy o Nią… z Bożą pomocą.

Nie lękajmy się! Prawda w końcu zwycięży. Należy tylko nie być biernym. Ponawiam ofertę stworzenia w Grajewie – koła „Korony” G. Brauna.

Aleksander Szymczak

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.