ze strony: „Klubu Jagiellońskiego”;
„Najpierw jasna deklaracja, żeby wszystko było jasne. Powołanie Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-22 „to zła wiadomość i fatalny pomysł.” – jak napisał w weekendowym komentarzu na naszych łamach Paweł Musiałek. Podpisuję się pod tym lapidarnym podsumowaniem rękami i nogami.
Prezes Klubu Jagiellońskiego postanowił przeanalizować politykę zagraniczną rządów PO-PSL pod kątem ich rzekomej pro-rosyjskości oraz zestawić jej założenia i praktykę z myślą polityczną Prawa i Sprawiedliwości. Nie uwierzycie do jakich wniosków doszedł finalnie Paweł- okazało się, że oskarżenia PiS-u są przestrzelone, a PO nie była wcale partią Kremla w Polsce.
Czyli co, nie ma żadnej płaszczyzny sporu i możemy rozejść się do domów? Szwagier, potrzymaj mi piwo… W ostatnich miesiącach opozycja rzucała co jakiś oskarżenia o rzekomą „putinizację Polski”, opowiadała banialuki o PiS-ie wspierającym bezpośrednio lub pośrednio politykę Kremla.
No to partia Jarosława Kaczyńskiego postanowiła wreszcie odpowiedzieć pięknym na nadobne i w swoim stylu strzelić z armaty do muchy. Znów nakręcając polityczną polaryzację ruchem sprzecznym z polską racją stanu, dobrem wspólnym i standardami państwa prawa.
„Oh shit, here we go again”, można by zakrzyknąć za bohaterem jednego z najpopularniejszych internetowych memów. Stałe skrypty już się oczywiście odpaliły. Z jednej strony polityczne tromtadracje, rytualno-rutynowe wysokie „c”, larum za utraconą demokracją, gorączkowe zawołania „na koń, bo autorytaryzm nadchodzi”. Z drugiej śmiertelna powaga i śmiertelnie poważne deklaracje wygłaszane z zaciętymi minami. Że Tusk zaprosił na Westerplatte, że się ściskał, że wszyscy widzieliśmy co było w Smoleńsku.
Chocholi taniec PO-PiS-u po raz tysięczny rytualnie odtańcowywany. Z tą bolesną świadomością, że możemy przewidzieć każdy kolejny krok wątpliwej jakości tancerzy z zamkniętymi oczami. A co będzie dalej? Kierunek wyznaczył właśnie Timothy Snyder. Czas na transfer tematu do zagranicznych mediów, gdzie oskarżeń o „pełzający autorytaryzm nad Wisłą” pojawi się pewnie jeszcze więcej. Ba, czekam tylko z popcornem w dłoni aż cała komisja zostanie przyrównana do głośnego „polowania na komunistów” w USA lat 50., a Jarosław Kaczyński zestawiony z Josephem McCarthy’m.
I znów, jak w sytuacji sprzed kilku lat ws. IPN-u i Izraela, dostaniemy medialne bęcki. Na własne życzenie i zasadniczo zasłużenie. A wtedy cała na biało wjedzie Suwerenna Polska i niczym połączenie Związku Kawalerów Ostrogi z Trans-Atlantyku Gombrowicza i popularnego mema z wkładaniem szprych w koła własnego roweru, będą opowiadać o spisku Zachodu wobec nieskazitelnej Polski, która walczy z rosyjskim zagrożeniem we własnych szeregach.
W konsekwencji całego tego medialno-politycznego harmidru Jarosław Kaczyński finalnie wybije pewnie całej komisji zęby. Zrobi to jednak cichaczem, pokątnie, jednocześnie cały czas podkreślając waleczność jego partii w bitwie o prawdę i bezpieczeństwo kraju, wygrażając wszystkim agentom Kremla nad Wisłą i krytykując Zachód zinfiltrowany przez rosyjskie wpływy.
Do tego celu wykorzysta choćby kontrolę następczą Trybunału Konstytucyjnego. Komisja oczywiście będzie pracować, może nawet wyda jakieś postanowienia, które będą miały jednak tyle wspólnego z autorytaryzmem, co Śląsk Wrocław z poważnie zarządzanym klubem sportowym.
Medialna piana wreszcie opadnie, wszyscy zapomną, że dopiero co w zeszłą niedzielę widmo stalinizmu krążyło nad Polską. Debata publiczna, z jej pamięcią godną złotej rybki, znajdzie sobie kolejne tematy wymagające gwałtownych deklaracji i gorączkowych apeli. I tak w kółko.
Otwórz w nowej karcie
Bartosz Brzyski zastanawia się po co prezesowi PiS komisja ds. rosyjskich wpływów w Polsce : Kaczyński oszalał? Wyborczy gambit PiS-u Paweł Musiałek argumentuje, że wyzywanie się od ruskich agentów jest szkodliwe dla polskiej racji stanu: PO partią Kremla w Polsce? PiS przestrzelił z oskarżeniami Konstanty Pilawa rekonstruuje sarmacki populizm Patryka Jakiego i jego konsekwencje dla polskiej polityki: Jaki, Mentzen i partia Razem. Przyszłość to spór Polski suwerennej i Polski nowoczesnej
Po co więc Jarosław Kaczyński to robi? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o PO-PiS. Być może po raz kolejny mamy do czynienia z tą samą strategią na polaryzacyjne podgrzanie sceny politycznej i ustawienie w świetle reflektorów tylko dwóch największych partii. Tak właśnie sugeruje na łamach Onetu Andrzej Stankiewicz: „W «lex Tusk» jest zapisane, że komisja ma przedstawić swój raport na temat wpływów Rosji w Polsce dokładnie 17 września, w rocznicę ataku Sowietów na Polskę.”
Dla potrzeb kampanii wyborczej prezes PiS gotów będzie dokonać potencjalnej instrumentalizacji nawet tak poważnej sprawy jak rzekoma pro-rosyjskość jego politycznych oponentów. W momencie bezprecedensowo wysokiego kapitału moralnego Polski w oczach Zachodu, PiS zacznie wyzywać PO od ruskich agentów.
Wiecie co jest najsmutniejsze w całym tym felietonie? Byłem znużony już w trakcie jego pisania. Znużony i zmęczony, że po raz kolejny lądujemy w tym samym ponurym miejscu. Zakładam, że tak samo jesteście znużeni i sfrustrowani.
Po raz nie wiadomo już który partia odwołująca się do konserwatywnej filozofii państwa i republikańskiej wspólnotowości wrzuca swój rewolucyjny bieg i uprawia politykę siekierą. Konserwatywna teoria i anty-konserwatywna praktyka. Tak to niestety wygląda już od lat. „Otwieram oczy, no i k***a, znowu w tej Polsce.”
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.”
Mój komentarz: Wygląda na to, że obcy mocodawcy swych „zarządzających krajem nad Wisłą”, swoich koterii, spuścili swoje buldogi, by jeszcze przed wyborami się zagryzły. Kto zagryzie – będzie „zarządzał dalej”. Pokłosie… braku dekomunizacji w Polsce? Oni nigdy się nie rozliczyli, prawie nikt nie został skazany, a z pewnością, każdą ekipę można by skazać za wiele! Mając większość sejmową, obecna ekipa, uchwaliła sobie, ukręciła bat – na poprzedników. Mając media tzw. głównego nurtu, pewnie uda to się im w znacznym stopniu. Któż jednak z tych koterii – nie jest bez winy?? Jak mawiał „radek – zdradek”, pis robi laskę amerykanom za darmochę. Bo kto jest w stanie zrozumieć to, że za swoje bazy wojskowe w Turcji, amerykanie płacą im miliardy, a w Polsce… „zarządzający”, dają im to za darmo!? A to tylko jedno z zadań, dla przyszłego – Narodowego Rządu Polski, który to powinien zostać wybrany jak najszybciej. Czyli, im większa będzie „Konfederacja” w przyszłym Sejmie, tym mniej zaszkodzą Narodowi te „okrągłostołowe elyty polskojęzyczne”.
AKS
ps. Obnażamy absurdy ekoschematów – nieżyciowe zapisy utrudniają pracę rolnikom!
Grzegorz Braun: Świnie won od rządowego koryta
PolubieniePolubienie