MAMY SZANSĘ

Zbliżają się wakacje, to i felieton powinien być z serii „lżejszego gatunku”.

Dopóki żyjemy, mamy szansę na zmiany! Nadzieja u katolików umiera ostatnia. Dlatego niech nikt wam nie „wciska” tych chorób duszy: porzucenia nadziei i zwątpienia. Piszący tak, to ludzie „zadaniowi”, ludzie złej woli. Roman Dmowski tak mówił: „Gubi nas bierność, nie tylko jako naród, ale jako jednostki. Jej to przede wszystkim zawdzięczamy, że wśród nas tak częstym jest zjawiskiem pesymizm, beznadziejność, brak wiary w siebie i w możność życia na  lepszy sposób”. Zupełnie zatraciliśmy świadomość ważności aktu wyborczego. Około połowa społeczeństwa nie uczestniczy w tym obowiązku, już się poddała, zwątpiła, nie ma nadziei na lepsze. Gdy się tak rozmawia z ludźmi, to pobrzmiewa ta nutka, że nie ma już ludzi uczciwych. Bo tak, wybieramy zdawałoby się człowieka mądrego i szlachetnego, a gdy wejdzie do jakiegoś gremium np. rady, staje się spolegliwy, nie potrafi postawić na swoim, unifikuje się z większością. Dlaczego się zmienia? Bo wchodzi do systemu, który ze słabym robi co musi. A co musi? Musi go dostosować do – „maszynki do głosowania”. Czyż nie jest tak, że wielu idzie do np. rady miasta – dla diety (teraz 1,1 tys. zł)? Jeśli nie będzie przeciw sitwie rządzącej, to ma szansę na swój awans, na pracę dla rodziny itd. Czyż nie jest prawdą, że najpierw taki załatwia głosy wyborcze, a potem go „promują” i dostaje jakiś stołeczek? Więc jakie ma być kryterium wyboru? Trzeba powiedzieć wprost – człowiek jest słaby. Słaby, jeśli sam będzie chciał „naprawiać świat”. Człowiek silny może być tylko z Bogiem. To jest sedno. Jeśli ktoś ma Boga w sercu, nie będzie podatny na „naciski”. Będzie się starał wprowadzać w życie moralne nakazy dane nam przez Boga. Nie kłam, nie kradnij, nie mów fałszywie, to podstawowe kanony.  Kleptokracja (rządy złodziei), ma jednak inne cele i tu jest konflikt. Koteria zawsze jest przygotowana do wyborów, bo to dla nich praca i nowe stołki. Są wtedy gotowi na wszelkie niegodziwości, by prolongować swoje zdobycze (praca, wpływy). Czy dziwi, że kupują głosy wyborcze, że potrafią zastraszyć podwładnych – wszak dziś praca jest dobrem deficytowym? Potem już wzajemnie się wspierając ze swoich stołków, mogą sobie ogłaszać „przetargi” na…. ceny sufitowe. 43 tys. zł za pomalowanie skrzyżowania – to typowy przykład woluntaryzmu „władzy”.

Czego nauczał bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko? „ Chrześcijanin musi pamiętać, że bać się należy tylko zdrady Jezusa za parę srebrników jałowego spokoju”! W innym miejscu mówił: „Katolika obowiązkiem jest obrona chrześcijańskich wartości i tradycji narodu polskiego, spuścizny cywilizacyjnej i moralności chrześcijańskiej, wartości związanych z tradycją, rodziną i własnością”. Czyli wołanie o ludzi sumienia – ma sens. Tacy będą walczyć o dobro wspólne, dobro lokalnej społeczności, a nie o dobro koterii rządzącej. Widząc zło, nie będzie milczał. Wszak rady miast, powiatów itd. są po to, by SŁUŻYĆ i ułatwiać życie lokalnym mieszkańcom. Oczywiście, to będzie pójście pod prąd, a to są w stanie zrobić ludzie charakteru, bo jak mawiał John Lennon – bycie szczerym i prawym może nie da ci zbyt wielu przyjaciół, ale zawsze da ci tych właściwych.

System będzie stosował ostracyzm, wykluczenie, ośmieszenie, ale to są w stanie wytrzymać tylko ludzie silnej wiary, ludzie nawróceni, ludzie sumienia. Mamy szansę, bo poznałem tu już kilku takich. Wszak – traci sens system totalnego zniewolenia złem, gdy ma choćby jednego prawdziwego przeciwnika. Co powstrzyma „władzę” przed malwersacjami, matactwami, kłamstwem etc? Jest tylko jedna siła, gdy w życiu najważniejszy będzie Bóg. Gdy tak nie będzie, nie będzie poznania granicy między odpowiedzialnością a ignorancją i bezczelnością.

Konkludując – nie chodzi o to, by być przeciw dla zasady, ale być przeciw gdy widzę kradzież dobra wspólnego, kłamstwo czy lekceważenie (gardzenie) społeczeństwa. Tym syndromem jest dotknięta lokalna władza grajewska (na wszystkich szczeblach), bo lekceważy wolny głos zadający pytania poprzez Internet. Szanujmy się nawzajem, bo jesteśmy jako ludzie równi w godności , ale ignorowanie społeczeństwa, może odbić się w stosowny sposób i to niebawem. Suweren ma prawo wypowiedzieć pracę dla – pseudowładzy.

Wakacje, przygodo – pozwól nam zapomnieć o codziennej szarzyźnie, ale nie zwalniaj od obowiązku i odpowiedzialności za nasze lokalne sprawy i dobro wspólne. Jezus nauczał – módlcie się za swoich nieprzyjaciół, więc pamiętajmy też i o modlitwie za nasze lokalne władze.

Aleksander Szymczak

Opublikowano na: grajewo24.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.