Dramatyczna prawda w prawdzie!

Nic tak nie szkodzi rozwojowi społeczeństwa jak pyszny władca. Próżny władca łasy na poklask z czasem zatraca zdrowy instynkt i doprowadza do upadku swój lud. W swoim zadufaniu, widzi swoją „posługę rządzenia” tylko w różowych okularach. I wtedy trzeba odważnego, by powiedział, że król jest nagi.

Mistrz przewrotności N. Machiavelli tak pisał: „Pragnąc zgarnąć władzę w republice i narzucić jej jarzmo niewoli, należy oczekiwać aż zepsucie które w niej się zalęgło powoli, pokolenie po pokoleniu, doprowadzi ją do chaosu, jeżeli nie dokona się w niej odnowa dzięki zbawiennym przykładom oraz odpowiednim ustawom”. Współcześnie byśmy powiedzieli, że władza bez autorytetu staje się władzą bezsilną albo uciskającą, stosującą siłę i manipulację. Aby odwrócić ten trend, trzeba światłego władcy o odpowiednio wysokim morale i wielkości ducha. Taki będzie rozumiał, że droga rozwoju wiedzie nie przez gloryfikację zabawy (skrajny hedonizm zmysłowy – kosztem wyższych form kultury) a poprzez kształtowanie w narodzie cnoty a więc jak najszerszej perspektywy moralnego rozwoju.

JP II w Płocku w 1991r. tak mówił: „Osoba ludzka jest ważniejsza niż rzeczy a dusza jest ważniejsza niż ciało, toteż nigdy nikomu nie wolno dążyć do dóbr materialnych z pogwałceniem prawa moralnego i pogwałceniem praw drugiego człowieka”.

Zapytacie, dlaczego o tym piszę? Tak się składa, że mija kilka kadencji, gdy władza zupełnie nie rozumie właściwych potrzeb ludności. Zadania własne gminy obejmują m. in. edukację. Edukacja to także wychowanie. Wychowanie to też rozwój integralny społeczeństwa. Kto jednak z władz to rozumie? Ilu jest tam polityków społecznych? Kiedy zapytałem się o to prominentną osobę, odpowiedział, że to nie należy do ich obowiązków!!! Ręce opadają! Kiedy proponowałem utworzenie Uniwersytetu III wieku, czy zaproszenie Instytutu Edukacji Narodowej, nikt tego nie zrozumiał.

By rozwijać się trzeba pracy, trudu i wysiłku!

Zaczynać trzeba od człowieka a nie od pieniędzy. Cóż, aktualny wywiad burmistrza w „Tygodniku Grajewskim”, o bezprzykładnie dużym stopniu ogólności wypowiedzi na konkretne pytania, zmusił mnie do zabrania głosu. W takich kwestiach nigdy nie chodzi o poniżanie godności kogokolwiek, ale mamy prawo do opinii na temat działania władzy. Chodzi tylko i wyłącznie o dobro Grajewa, a nie jakichś koterii.

Mija rok odkąd „wybraliśmy” nowe władze w Grajewie i powiecie. Nie sposób tu nie wspomnieć o przestępczym sposobie wyłaniania „władz” na przestrzeni ostatnich kadencji. Słabość organów ścigania spowodowała, że dostarczony autentyczny dowód przestępczej działalności wyborczej, został „zamieciony pod dywan”. Dostarczono najlepszy dowód – nagranie, gdzie było: „ załatwiałam…, w 2006 także… , a również koleżanka…” i nie potrafiono złapać przestępców. By młody, zdolny, więcej tego nie nagrywał i nie pisał, grajewski Układ zapewnił mu skromną posadkę. Powiem więcej, przestępstwo kupowania głosów spowodowało, że obecne Rady nie mają moralnego mandatu do sprawowania władzy! Taki obrót sprawy powinien znaleźć swój finał. Albo Rady na swój wniosek podają się do dymisji, albo burmistrz powinien je rozwiązać (np. wniosek do komisarza wyborczego). Tak zapewne postąpiłby prawy człowiek, który widzi o wiele lat naprzód. Jak widać taki niemoralny układ jest wygodny Układowi.

Wiele razy przed wyborami mówiłem: Adam zostań najpierw radnym to zobaczysz co i jak. Niestety , nawet dobry ruch nowego burmistrza, gdy pytał się najbardziej doświadczonego spoza Układu – co robić?, pozostał bez dalszego biegu. Szybko okazało się, że nowy stał się zakładnikiem Układu i niewiele może oprócz dawania igrzysk. Dramatyczny był apel jednego z Radnych do burmistrza; „dość zabawy, do roboty”! To zupełne niezrozumienie potrzeb ludności. W trójkącie potrzeb najważniejsze są praca i mieszkanie. Potem edukacja. Praca to wyżywienie.

Dlatego niesmaczne są stwierdzenia burmistrza, że „pomoc powinna trafić do najbardziej potrzebujących, a wszelkie nadużycia w tym względzie będę starał się ukrócić.”

To ja się pytam, gdzie była ta pomoc, kiedy interweniowałem w MOPS w sprawie jednej rodziny (ich podopieczni) nie mającej nawet chleba – czy ktoś się nimi zainteresował?

A ukrócić to przydałoby się władzy, gdy kosztem społeczeństwa utrzymuje taką armię urzędników (już 61!), gdy niepotrzebnie utrzymuje budynki po Straży i Banku itp. itd. Wyrzucić z połowę urzędników (zobaczcie ilu pracuje w podobnej wielkości miastach) a budynki sprzedać. Kupić za to materiały budowlane i dać tym ludziom, którzy mieszkają w przedwojennych ruinach (po co niepotrzebne coraz większe koszty remontu!). Oni pobudują sobie mieszkania. To byłaby ich własność, tak jak własnością tej społeczności są budynki po Straży i Banku. Wybrana władza tylko nimi zarządza!

Co do urzędników to sam się przekonałem o ich bezduszności i arogancji, uczestnicząc w „konkursie” na kierownika MOSiR. Musiałem aż skargę skierować do Wojewody. Skończyło się „przebadaniem sprawy” przez Komisję Rewizyjną, czyli sąd we własnej sprawie. Wynik wiadomy.

Za „nicnierobienie” spadły już ważne głowy w niejednym miasteczku. Spadek Grajewa tylko w jednym roku o 100 miejsc w rankingu powiatów o czymś świadczy. Czy to wina obecnych włodarzy? Bynajmniej. Najgorsze w małych miasteczkach są te koterie „rodzinne” tworzące Układ, który rozsiadł się na „wszystkich” stołkach i stołeczkach, blokując dopływ nowych i wykształconych z pomysłami. To stwarza marazm, najpierw twórczego myślenia a potem skupianiem się na obronie tych stołeczków. Każdy zapewne tę kwestię będzie widział inaczej, ale zawsze ze swojego „punktu siedzenia”. Ten znak czasu – wzrastająca liczba ludzi wykluczonych, ludzi grzebiących w śmietnikach, powinna uruchomić refleksję u władz. Ta kultowa obsesja zwycięstwa w następnych wyborach powoduje zanik wrażliwości na potrzeby najbiedniejszych (bo co oni mogą i tak nie chodzą na wybory!). Prawda jest fundamentem życia ludzkiego, społecznego, fałsz i kłamstwo spycha nasze życie w absurd i nihilizm. Nic tak nie boli, jak władza (katolicka?!) pozwalająca na sianie kąkolu (pozwolenie na inne praktyki niż katolicyzm – w Grajewie np. zielonoświątkowcy).

Jak powiedziałem, nie występuję przeciw osobie, ale przeciw złym czy niegodnym działaniom. Nieprawdą jest, że wszyscy się boją, że większość już ma dusze niewolników.

Wstrząs dla Grajewa i powiatu jest konieczny i im szybciej to nastąpi, tym szybciej ta społeczność odzyska swą podmiotowość i władzę. To ona jest tu suwerenem a nie ta „wybierana władza”. Jedno za co można pochwalić, to sztuczne lodowisko. Jeśli wyeliminuje się pewne mankamenty w organizacji, to jest to duży plus. Grajewo, aby się rozwijać, musi odsunąć Układ, który niestety blokuje ludzi z pomysłami.

Dum Spiro, spero! Dictum sapienti sat!

PS. Ten artykuł dostały wszystkie największe media grajewskie. Ciekawe jaki jest poziom zakłamania i ilu opublikuje, ilu ocenzuruje a ilu – przemilczy?

Aleksander K. Szymczak

opublikowany na: grajewo24.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.