KONIEC UE

Czy już wam przeszło to…. zauroczenie sytym i bogatym zachodem, o niby „wyższej cywilizacji”?? Poniekąd można zrozumieć, gdy po latach – siermiężnego sowieckiego socjalizmu, „otwarto” nam świat bogatego zachodu. Zachłysnęliśmy się nowymi możliwościami, wiązaliśmy z tym wiele nadziei na … lepszy byt. Mało kto wówczas włączał rozum i…patrzył w niejasną przyszłość. Dostrzegał zagrożenia. Twardo stąpał na ziemi. No i wydaje się, że nadchodzi … zmierzch tego projektu. Materia jest tylko jednym z elementów „dobrostanu”, ale gdy zaczynają zabijać… naszego ducha, no tu zgody być nie może.

Posłuchajmy co pisze w felietonie Izabela Brodacka-Falzmann („Warszawska Gazeta” nr4); „Wallenrodyzm, Mesjanizm, Romantyzm”: „Widząc wady naszego związku z UE, roimy sobie na temat naprawiania jej od wewnątrz, a nawet jej chrystianizacji. Podobnie jak zapisujący się do PZPR łudzili się, że naprawią socjalizm, wchodząc w jego struktury. Jest to odwieczny mesjanizm i wallenrodyzm, czyli romantyzm. (…) Zwolennicy wejścia do UE oczekiwali przede wszystkim wolności. Wolności od wszelkich idiotyzmów sowieckiego zarządzania, wolności sumienia, wolności słowa, a przede wszystkim wolności poruszania się po świecie. Spotkała ich niewola jeszcze bardziej dotkliwa i bardziej idiotyczna. Socjalistyczny ustawodawca zabraniał na przykład budowania domów o powierzchni większej niż 110 m2. Nikt nie zabraniał jednak właścicielowi nędznej wiejskiej chałupiny palić w piecu tym, na co było go stać. Szyszkami, gałęziami, słomą czy korą drzew. Obecnie ustawodawca zabrania palenia nie tylko węglem czy drewnem, lecz złośliwie zmienia obowiązujące zasady. Kilka lat temu nakłaniano właścicieli domków na przejście na ogrzewanie gazowe, a gdy wielkim wysiłkiem finansowym udało się im to zrobić, okazuje się, że ogrzewanie gazowe też już nie spełnia standardów (czytaj: wydumek) ekologów (czytaj: ideologów) spod znaku centralnego zarządzania (czytaj: ekologicznego terroru) i należy przechodzić na ogrzewanie elektryczne.(…) Wracając do oczekiwań wobec UE. Ludzi cieszyła możliwość swobodnego przemieszczania się, zwiedzania obcych krajów, poznawania ich kultury i obyczajów. Komu przyszło do głowy, że zamiast wolności przemieszczania się będzie się planować zamykanie nas w „miastach piętnastominutowych”, natomiast nieograniczoną wolność najeżdżania naszego kraju otrzymają ludzie spoza UE, przedstawiciele zupełnie obcych kultur. Nie spodziewano się, że nasza granica stanie się podobna do błony półprzepuszczalnej, transport ludzi będzie zachodził bez kontroli i graniczeń tylko w naszą stronę. Ludzie oczekiwali wolności słowa i swobody wypowiedzi. Czy przypuszczali, że usta zamknie im poprawność polityczna i to bardziej skutecznie niż kiedyś komunistyczna cenzura. Co gorsza, cenzura politycznej poprawności jest asymetryczna, a nawet antysymetryczna. Penalizowane jest nieżyczliwe nazwanie niejakiego Owsiaka, natomiast można bezkarnie obrażać księży, polityków prawej strony oraz instytucje kościelne. Glosujący za wstąpieniem do UE oczekiwali również korzyści finansowych. Sadzili, że Unia da pieniądze na różne słuszne inicjatywy. Nie przyszło im do głowy, że Unia nic nie daje, co najwyżej oddaje i to według widzi mi się brukselskiej biurokracji wpłacone uprzednio sumy, a projekty dotowane przez Unię niekoniecznie muszą być słuszne, a przede wszystkim niekoniecznie będą nam odpowiadać. Nie przypuszczali, że Unia będzie ich łoić absurdalnymi karami, że będzie likwidować resztki uratowanego po reformach Balcerowicza przemysłu, że będzie zamykała nasze stocznie i likwidowała kopalnie i że obciąży absurdalnymi haraczami za emisję CO2 nie tylko przemysł, lecz nawet prywatne domy i gospodarstwa. Oczekiwali honorowania świętego prawa własności, a doczekali się planowanego ograniczenia liczby przypadających na rodzinę samochodów. Oczekiwali swobody wychowywania dzieci wg wybranego przez siebie systemu wartości, a doczekali się likwidowania lekcji religii, propagowania w szkołach zboczeń seksualnych, a nawet planowanie lekcji masturbacji w przedszkolach. Jak widać, żadne z naszych oczekiwań po wstąpieniu do UE nie zostało zrealizowane. Wydaje się, że otrzymaliśmy wręcz przeciwieństwo tego, co nam obiecywano, albo sami wymarzyliśmy sobie w swoich całkowicie nierealistycznych rojeniach.”

Prawda w oczy kole? Komu zależało, aby nas… wciągnąć do tej UE? Ano chyba tym, co mieli największe profity z tego. Oni walczyli, o te swoje „unijne stołki” suto opłacane. Teraz nadchodzi… otrzeźwienie narodów Europy. To się zawali, to nam jest ukazywane w wielu przekazach z Nieba. Też i to, że powstanie strefa tzw. Międzymorze – wyspa zieloności na tle spalonej ziemi zachodu. Polska ma być przewodnikiem i światłem dla zgniłego zachodu i wszelkich wynaturzeń moralnych czy etycznych. Tylko…. tylko musimy pogonić tych politykierów, którzy przez prawie 20 lat nami „zarządzali”. Raz my, raz wy – a kogo wsadzili za liczne malwersacje?

Ciekawą odpowiedź dał Marcin Hałaś z „WG” na pytanie: Na co liczy Jarosław Kaczyński, zapowiadając, że nie wejdzie w koalicję z Braunem? „Być może część czytelników mnie zlinczuje, ale odpowiem tak: Kaczyński zapowiada, że nie wejdzie w koalicję z Braunem, bo bez przerwy trwa w nieformalnej koalicji z Tuskiem. On nienawidzi Tuska za, nazwijmy to, Smoleńsk, i oddanie śledztwa Rosjanom, ale równocześnie jest z nim w koalicji w kwestiach kardynalnych: polityki wschodniej, stosunku wobec Ukrainy i dogmatu o konieczności członkostwa Polski w UE. Dlatego prędzej spodziewałbym się rządu PIS z PO albo lewicą niż koalicji z Braunem.”

Panie Marcinie, nie jest Pan osamotniony w takim twierdzeniu. Fakty świadczą o tej… nieformalnej współpracy!! Kogo w tych dwóch dekadach – rozliczyli, kogo wsadzili? Wystarczy? A przecież każdy z nich zdobywał władzę na hasłach – rozliczenia poprzedników! Koniec z tym! Każdy z nich ma coś za uszami! Oby najbliższe wybory, przyniosły w Polsce przełom. Mamy już jasność (wśród polityków), kto jest patriotą a kto arbuzem i oszustem. Dziwne, świat cały śmieje się z Europejczyków, że tak się „rządzą jak idiota”. Te urojenia klimatyczne, walka z CO2,zielone, tęczowe łady, mercosury, nachodźcy i inne… aby się SAMOZAORAĆ!

Oby ten filmik pod felietonem, stał się prawdą.

„Nasz Dziennik” nr 24/2026, pisze Krzysztof Gajkowski: „Uderzenie w Naród”. „Prezydent RP Karol Nawrocki nie został powitany podczas oficjalnych uroczystości 81 rocznicy oswobodzenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. (…) Prezydent RP nie zabrał głosu podczas oficjalnych uroczystości, które odbywały się w budynku tzw. głównej sauny. Wypowiedź dla mediów miała miejsce poza salą, na terenie obozu Auschwitz I.” Oto do jakiego „kanibalizmu” dochodzi, gdy rządzą nami obcy, a Polacy i patrioci z flagami, nie są tam wpuszczani. Wczoraj też w (TVP w likwidacji), p. redaktorka Schnepf stwierdziła, że prezydent był – w nie wystarczająco godny sposób przywitany. Ot … miara manipulacji!

Sąd Rejonowy w Toruniu skazał 67-letnią emerytkę na 6 miesięcy pozbawienia wolności – w zawieszeniu na rok – za komentarz pod jednym z postów Jerzego Owsiaka w mediach społecznościowych. To oznacza, że kolejny komentarz Pani Izabeli może oznaczać… osadzenie w zakładzie karnym! Jak drwiąco skomentował to Jerzy Owsiak w TVN24: „pół roku szybko minie”. Co więcej, Pani Izabela otrzymała zakaz kontaktowania się i zbliżania się do szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przez 3 lata. Ma też zapłacić mu 1 000 zł zadośćuczynienia.

Kiedy… odzyskamy Naszą Ojczyznę Polskę?

By the way: ta grupa wybierająca się w maju do Chin, prosiła, by jeszcze anonsować, dopóki nie zakończy się to – zadatkowaniem wycieczki. Są chętni na wypad?

Aleksander Szymczak

PS. 1 MINUTĘ TEMU: Von der Leyen odwołana – szok wyborczy w Brukseli zmienia wszystko

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.