„ Źli władcy są Bożą chłostą, którą należy przyjąć”: św. Augustyn. Pan Bóg szanuje nasze wybory i nie łamie wolnej woli. Co wybraliście – to macie. Należy sobie przyswoić i to, co już kiedyś, mądrzy Polacy podnosili: „I my sami byliśmy nieszczęść naszych winą! Gnijąc w zbytkach, lenistwie i biesiad zwyczaju, myśleliśmy o sobie a nigdy o kraju.”, to Niemcewicz. Wybierając mniejsze zło (POPIS) – widmo utraty Ojczyzny nie jest utopią. Jesteśmy niby mądrzy, ale – ociemniali politycznie. Autentyk – piszesz coś, tak i.. dając wizytówkę Bloga, mówię, że społeczno – polityczno – religijny. A to nie, bo ja polityką się nie interesuję i oddaje wizytówkę. Tak mamy! Śpimy – zostawiając stery władzy niegodnym (na górze czy na dole) i budzimy się co cztery lata, otwierając jedno oko, łypiąc na szklany ekran i … by nie psować zbytnio głowy – oddajemy głos wg wskazań TV. Ach te nasze wady narodowe. No dobrze, wystarczy gorzkich słów.
Mamy to co sami sobie zafundowaliśmy. Rządzić w Polsce będą teraz ci, którzy wygrają spór amerykańsko – niemiecki! Czy kiedykolwiek zechcemy – by w Polsce rządzili Polacy?? I byłaby to wielka łaska Boża, gdyby szybko dała nam szansę rehabilitacji w szybkich ponownych wyborach. Jest wszak groźba powrotu POpaprańców!
Powoli zaczyna się otrzeźwienie. Już nawet „Nasz Dziennik” zaczyna pisać w miarę normalnie. Rafał Stefaniuk „Nie możemy milczeć”, w rozmowie z dr A. Dąbrowskim, prezesem Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej (N.Dz. Nr 246): „Jaki jest współczesny katolik? To osoba bierna, która nie chce się angażować. Przygląda się temu, kto trafi na listy. Jest skrajnie słaba w organizowaniu się – w korzystaniu z prawa do protestowania. (…) Kiedyś świat wartości był naszą domeną – do tego stopnia, że 45 lat komunistycznej propagandy go nie zniszczyło. Oni żyli w systemie totalitarnym, a potrafili stanąć naprzeciw całego aparatu bezpieczeństwa i wytknąć władzy błędy. Oni stali się liderami. Chcieli budować wokół siebie grupę zaangażowanych ludzi. A co robią teraz katolicy? Spotkają się, odmówią Różaniec, posiedzą przy kawie, ponarzekają i się rozejdą. Ewentualnie zorganizują sesję naukową, podczas której uznają, że wszystko jest bardzo dobrze, byleby tylko nie urazić księdza biskupa, który jest na nią zaproszony. Wolimy zaakceptować grzech, który ma miejsce w Kościele czy życiu społecznym, aby tylko kogoś nie urazić. Księża biskupi też muszą zrozumieć, że już nie są dla ludzi autorytetem.
Konferencja Episkopatu Polski wydała dokument – osobiście uważam, że został on napisany b. dobrym językiem – „Vademecum wyborcze katolika”. Jaki jest tego efekt? Że w przyszłym parlamencie większość będą miały partie, które popierają aborcję, a edukacją ma się zająć grupa, która postuluje zabijanie dzieci nawet do 9 miesiąca ciąży. Dlaczego zignorowano ten głos? Bo biskupi nie są już ze swoim ludem, żyją obok nas, nie rozumiejąc tej rzeczywistości. A świeccy? Też mają dużo na sumieniu. Jesteśmy świetni w modleniu się, ale nie we wcielaniu nauki społecznej Kościoła w życie. Ostrzegał Pan przed metodą D’Hondta. I skończyło się tak, jak Pan przewidział – m. in. Polska Jest Jedna doprowadziła do tego, że premierem zostanie raczej D. Tusk. To prawie 400 tys. głosów skutecznie osłabiło PIS i Konfederację. Czuję zaniepokojenie tym, że katolicy tak chętnie poszukują wybawców w polityce. PJJ zapowiadała odnowę naszego kraju, a teraz czekają nas być może nawet cztery lata z ludźmi, którzy otwarcie planują spustoszenie ideologiczne. Raz pojawia się Stanisław Tymiński, potem Szymon Hołownia, a teraz prezydent Siemianowic Śląskich. Kto następny?”
Zaczynają się ruchy wewnątrz ugrupowań sejmowych, wszak to kilkanaście partyjek… a „każdy” chciałby „rządzić”. Przymierzają się do stołków, obsadzania stanowisk swoimi… ot, a gdzie tu można znaleźć – Służba Ludziom?? Tusku ma większość, pisowcy podkupują by mieć większość – ot, skutki beztroskiego głosowania. Większość ogłasza „sukces” i nie widzi, że wskutek zwiększonej frekwencji, dostali teraz mniej posłów. Jedynie „Konfederacja” ogłasza porażkę, choć… miała 11 posłów, a teraz ma 18. Rozumiem jednak S. Mentzena, który wziął to na klatę i bił się w piersi, i teraz słusznie jest w prasie krytykowany. Dziwne natomiast widzimy skutki… „odspawania” od sejmowego stołka! Janusz Korwin-Mikke w okręgu 20 (Warszawa zachodnia, Piaseczno itd.), został wystawiony jako jedynka z Konfy. Teoretycznie miejsce biorące, a tu niespodzianka. Ludzie zweryfikowali. Przegrał ponad dwukrotnie z dwójką, czyli żoną K. Bosaka oraz z trzecim J. Wilkiem. Rozumiem szok tego już podeszłego wiekiem – idola młodzieży. Owszem, rzucał mądre hasła – konieczne do wdrożenia, ale… ile z nich zostało wcielonych?
Tak mi się coś wydaje, obserwując scenę polityczną od lat, że chyba jest on oddelegowany przez starszych i mądrzejszych do prawej strony sceny. Czy nie dziwi was to, że chyba przed każdymi wyborami… „coś chlapnie” i to tak, że potem „sondaże” lecą „na łeb” (jakby specjalnie). To teraz powtórzyło się z „Konfederacją”. Ludzie mieli już dość i nie dali mu prolongaty mandatu, a on… Nie może się pogodzić z przegraną, ma „siłę” do zakładania nowej partii (poprowadzi znów w ślepy zaułek). A może nawet… dostał zadanie by Konfa nie miała Klubu (min. 15 posłów), poprzez „wyprowadzenie swoich” z Klubu? Ot, wiele jest znaków niepewnych co do niego, i chyba tylko „zakręceni”i mało myślący, pójdą dziś za staruszkiem. Jak rzekłem, „Konfederacja” przeszła katharsis, oczyszczenie i dobrze. Czekam jeszcze na pewne odpowiedzi od szefostwa Konfy.
Wciąż jest rzucone w przestrzeń pytanie do nowego Parlamentu – czy zbierze się was choć połowa, by zapewnić Konieczną Polsce – INTRONIZACJĘ? W innym wypadku, wskutek niezrozumienia tego Aktu, będzie to jałowy parlament, a Polaków zostanie ok 8 mln.
EUREKA! Bóg dziękuje i… odwołuje nasze poniedziałkowe posty za Polskę. Uchroniliśmy Ojczyznę od wielkiego nieszczęścia! Oczywiście, zagrożenia nie miną dopóty, dopóki nie nastąpi Paruzja. Dlatego inne formy (np. pół-post, codzienna Msza św. itd) wynagradzania Bogu są nadal pożądane.
Aleksander Szymczak
ps: Zbliżają się Święta Wszystkich Świętych! Nasze Święta.
Benedykt XVI – Halloween to „święto antychrześcijańskie i niebezpieczne”. Halloween „promuje kulturę śmierci” i popycha nowe pokolenia w kierunku mentalności ezoterycznej magii, atakuje święte i duchowe wartości przez diabelskie inicjacje za pośrednictwem obrazów okultystycznych.
Kazanie – ks. P. Natanek 29.10.2023
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Grzegorz Braun: Dziś jeszcze NIE BIJĄ, nie wiadomo jak będzie w 2024! Chodźcie z nami, katolicy! https://www.youtube.com/watch?v=Vs5SiPMdB4s
PolubieniePolubienie