POLEXIT… CZAS

Zaskoczeni… nie sobota a już nowy felieton? Stali czytelnicy wiedzą…. nakłaniałem a kto nie leń, to teraz skorzystał i idzie pieszo do Wilna! Możesz dalej siedzieć na d—ie i tylko sobie pomarzyć, a możesz wziąć te sprawy w swoje ręce i… witaj przygodo. Ileż razy tu zachęcałem do różnych … aktywności. Korzystajcie, bo życie przeleci i co…?

Ale do meritum. W nowym nr 33 „Gazety Warszawskiej” jest wiele ciekawych artykułów. Mirosław Kokoszkiewicz pisze „Polexit czas zacząć”. Tak, to temat który już musi być stale w dyskusjach polskich patriotów. Czytałem gdzieś o pewnej polskiej mistyczce, której Bóg pokazał przyszłość świata. Pokazał glob. Pokazał ówczesną Europę i… Spalona, zniszczona oprócz jednego miejsca. Tam gdzie leżała Polska, był ogromny obszar (sąsiednie kraje) zielonej ziemi. Mistyczka była zdumiona tym obrazem. Tak, powiedział Bóg, tak będzie kiedyś wyglądać Polska. I coś w tym jest. Patrząc na upadający i zgniły zachód (ogromna degrengolada moralna i „ubogacanie kulturowe”), my ze swoimi wartościami, jawimy się jako ta wyspa szczęścia. Narazie jednak musimy to wszystko przejść, oczyścić się z głupawki ideologicznej i blichtru, mitu
„bogatego zachodu” i zacząć liczyć tylko na siebie, no i na Boga!

Pisze M. Kokoszkiewicz: „Niepodległość i suwerenność może dać Polsce tylko i wyłącznie wyjście z Unii Europejskiej. Coraz więcej rodaków to widzi. Widzi też, że Unia to jedna wielka liberalno-lewacka szulernia, w której karty rozdają Niemcy i w dużo mniejszym stopniu także Francja. Nawet jeśli wspaniałomyślnie pozwolą na rozwój i skok cywilizacyjny jakiegoś państwa członkowskiego, to tylko do tego stopnia, który nie zagraża ich interesom, o czym na własnej skórze przekonuje się Polska….. Jeszcze w 2022r. za członkostwem w UE opowiadało się 92 proc. Polaków. Wg ostatniego majowego sondażu pracowni United Surveys dla Wirtualnej Polski za pozostanie w Unii opowiedziało się 57,7 proc. ankietowanych a 24 proc jest za opuszczeniem UE. Dzisiaj nie można już odwracać się plecami i udawać, że zwolennicy polexitu to margines. Politycy prawicy powinni w końcu zrozumieć, że mówienie na jednym oddechu o polskiej suwerenności przy jednoczesnym członkostwie w UE to sprzeczność logiczna, czyli zestawienie elementów wzajemnie się wykluczających…. Niestety, wszystkie liczące się prawicowe partie tego tematu się boją i panicznie go unikają.” Czyżby? A Konfederacja Korony Polskiej? Co by nie mówić, czwarta partia w Polsce od początku mówi o polexicie! Tym wszystkim pokracznym politykierom, jak kiedyś wpisanie wiecznej przyjaźni z ZSRR do Konstytucji, marzy się teraz (ustami Kosiniaka i Kamysza) (za M. Kokoszkiewiczem: „W Święto Konstytucji 3 Maja szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że trzeba członkostwo Polski wpisać do Konstytucji.”)” Mądremu dość .. takich tygrysków. Dosyć takich „wizjonerów” w Polsce, bo co rusz to wciąż wyłazi jakiś globalista, popapraniec i liberał ze swoimi moralnymi zapędami. Bóg dał nam jedną wykładnię – Dziesięć Przykazań i tego się trzymajmy.

Taki aktualny… Mateuszek, jakby kto nie wiedział kogo on reprezentuje to opisuje o tym Maciej Dębski: „Mateuszek Kłamczuszek”; „Mateusz Morawiecki to nie były doradca Tuska, to jego najwierniejszy i najlepszy uczeń…, można powiedzieć uczeń przerósł mistrza. I to on ma zstąpić zużytego lokalnego szefa opcji niemieckiej.” Dotarło? Nikt dotąd nie podjął weryfikacji jego szybkiej windykacji, po słowach G. Brauna o jego ksywach agenturalnych „student”i „jakob”.

Po wyborach 2027r., gdyby zabrakło głosów Tuskowi, on dołączy. To pewne, bo wypełni rozkazy swoich mocodawców. Zakończenie art. jest myślotwórcze (dla jeszcze myślących). „ Przy tym wszystkim słynne milion aut elektrycznych na polskich drogach w 2025r., sto tysięcy tanich mieszkań na wynajem, program budowy polskich promów, to tylko małe kłamstewka, w których spełnienie mogli wierzyć tylko prawicowi naiwniacy tacy sami jak ci, którzy wierzyli w „sto konkretów Tuska” i benzynę po 5,19 zł gdy tylko wygra on wybory. To były tylko wyborcze bajeczki i jeśli ktoś w nie wierzy, sam jest sobie winien. Jednakże zarówno przebieg kariery politycznej Morawieckiego, jego kłamstwa i skrajna nielojalność wobec J. Kaczyńskiego, odbiera mu wszelką wiarygodność. Być może więc ma rację Rafał Otoka-Frąckiewicz mówiąc w PL.1.TV, że Morawiecki jest „podwieszony” znacznie wyżej niż ambasada USA, Niemiec i Izraela i realizuje tylko interesy swoich prawdziwych mocodawców. Czyje to interesy, pozostawmy domysłom Szanownego Czytelnika.”

Tylko przypomnijmy jego „działalność” i kłamstwa w sprawie: „piątki dla zwierząt”, „pieniądze za praworządność”, „kamienie milowe”, „plandemia covidowa” etc, itd. Pisze M. Dębski; „Wzrost opłat za emisję CO2 spowodował drastyczny wzrost cen energii, więc jeśli Szanowny Czytelniku dostajesz rachunki za prąd kilka razy wyższe od tych sprzed paru lat, to jedna z zasług Morawieckiego….(…) Morawiecki ogłosił, że szczepienie na koronawirusa będzie dobrowolne i bezpłatne. „Kochani, Szczepmy się, bo chcemy szybko wrócić do normalnego życia. Do dzieła – głosił”. Nie było ani dobrowolne, bo zmuszeni do niego byli pracownicy służby zdrowia i studenci medycyny, (mieli także być wojskowi czy nauczyciele ale z tego rząd się wycofał). Jego „bezpłatność” polegała zaś na wydaniu na szczepienia i ich promocję 13 mld zł pieniędzy polskich podatników. W dodatku Morawiecki zgodził się na podpisanie umowy zobowiązującej Polskę do płacenia za zamówione szczepionki niezależnie od zapotrzebowania na nie.”

Sposób w jaki zastąpił „matkę polkę” B. Szydło na stanowisku premiera, już każe myśleć, że coś jest na rzeczy. I dlatego wszelakiej maści „elyta politykierów nibypolskich”, tak bardzo boi się formacji Grzegorza Brauna. W nim upatrują największe grożenia dla ich synekur i dobrze płatnych stołków, wszak jest on – spoza układów! Nie mają na niego „papierów i teczek” a na tym w dużym stopniu opierają się rządy w państwie z tektury.

Pisze, niezastąpiona Aldona Zaorska: „Kto się boi Brauna?”; „ Przede wszystkim boją się ci, których mocodawcy nie chcą stracić władzy w Polsce. Zgaszenie świeczek w Sejmie to nie był atak na religię, to był policzek dla wszystkich członków polskiego parlamentu usłużnych wobec obcej kultury, religii i wpływów…. Nie tylko o Chanukę chodzi… Antyglobalista; w czasie „plandemii” Konfederacja jako jedyne ugrupowanie w polskim Sejmie nie poddała się koronawirusowej histerii, a G. Braun konsekwentnie odmawiał noszenia maseczki. Politycy Konfederacji ostro krytykowali propagowanie szczepień, jak i wszystkie lockdowny, zamykanie gospodarki, tarcze ochronne, które wpompowały na rynek miliardy pośpiesznie dodrukowanej gotówki i spowodowały m.in. gigantyczną inflację, w propagandzie PIS-u określanej jako „putinflację”. Sprzeciw wobec tych wszystkich pomysłów sprawił, że Braun doczekał się łatki „ruskiej onucy”, przyklejanej m.in. (za pieniądze podatnika wypłacane na szczepionkową propagandę) przez wierne PIS media. Dziś M. Morawiecki wychodzi i w żywe oczy kłamie, że Konfederacja popierała jego decyzje…. Najwięksi krytycy G. Brauna… ambasador USA Thomas Rose. … Jeszcze bardziej na Brauna i KKP jest wściekły Izrael, co w sumie… nie dziwi…. Izrael krytykuje obecność w polskim parlamencie Konfederację Korony Polskiej… Bo sobie nie życzą KKP w polskim parlamencie. Serio? Mamy się przejmować tym, że wielbicielom UPA – Żełenskiemu, Andrijowi Sadowemu ze Lwowa czy Wasylowi Bodnarowi nie podoba się hasło „stop banderyzacji”? Bo „Putin się ucieszy”? Wnioski – wszystko to prowadzi do jednego wniosku – jeśli polskiego polityka atakują ludobójcy i ich sojusznicy, jeśli robią to ludzie jawnie zapowiadający „konsekwencje” wobec polskich polityków, to jest wystarczający powód, żeby na Grzegorza Brauna głosować. Z prostej przyczyny – my sami, my Naród Polski, my i nikt więcej, będziemy decydować, kto będzie w naszym kraju rządził. My i nikt inny. Żaden Rose, Netanjahu, Katz, Żełenski, Putin, Mertz czy Macron.”

Genialnie to podsumowuje: „Mamy w Sejmie tak skompromitowane osoby jak Czarzasty, polityczny potomek komunistycznych siepaczy oraz innych „inteligentnych inaczej” i nieudolnych jak np. były producent naleśników, kilku łapówkarzy, wielu kilometrówkowych oszustów. Najwięcej jest jednak tzw. użytecznych idiotów, którzy bardziej nadają się do sprawowania podrzędnych, mało odpowiedzialnych funkcji aniżeli do stanowienia prawa, co przecież jest rolą parlamentu.”

Mądremu dość! Przemyślmy to sobie na spokojnie, dopóki mamy jeszcze czas. Potem gorączka przedwyborcza, czytaj – opluwanie i podkładanie nogi, sypanie piasku w szprychy, skakanie sobie do oczu, kłamstwa i obelgi, przypinanie łatek (vide G. Braun), będzie na porządku dziennym. Bądźmy ponad tym! Cieszmy się jeszcze wakacjami.

Aleksander Szymczak

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.